• ul. Jórskiego 22; 03-584 Warszawa
  • Tel. 22/6789666

Powiadom o imprezie

Info na czerwony pasek PSI

Zamów fotoletter

IMPREZY / kultura i wiedza

Świąteczna „tradycja”

Adres

Warszawa

Termin

Od 2017-12-24
Do 2017-12-26

Świąteczna „tradycja” zamęczania karpi

Fundacja Viva alarmuje – żywe karpie w polskich sklepach przetrzymywane są w skandalicznych warunkach. Wolontariusze dziennie otrzymują nawet kilkanaście informacji z całej Polski o niehumanitarnym traktowaniu tych zwierząt. Z ubiegłorocznych kontroli dużych sieciowych sklepów wynika, że w większości z nich sprzedaje się żywe ryby w torbach bez wody. 

W 2016 roku wolontariusze Fundacji Viva anonimowo skontrolowali kilkadziesiąt supermarketów posiadających w ofercie karpie. W 80% przypadków sklepy te sprzedawały żywe ryby w plastikowych torbach bez wody, często również bez specjalnych kratek, które hipotetycznie umożliwiają rybom wymianę gazową przez skórę. Ale to tylko jedna z licznych nieprawidłowości. 

– W 33% sklepów nasi wolontariusze odnotowali skandaliczne praktyki podnoszenia zwierząt za skrzela czy płetwy – mów Cezary Wyszyński, prezes Fundacji Viva – W Tesco przy ul. KEN w Warszawie pracownik podnosił ryby na palcu włożonym do ich ust. Trudno sobie wyobrazić, jak bardzo te zwierzęta muszą cierpieć w takich sytuacjach. Nie można przejść obojętnie obok takiego traktowania zwierząt. Zachęcamy wszystkich do interweniowania, bo ryby same się nie są w stanie obronić – dodaje.

Na tym jednak nie koniec. w 30% sklepów pracownicy rzucali żywymi rybami – do pojemników bez wody lub na podłogę. W ponad połowie sklepów (51%) wolontariusze stwierdzili w zbiornikach z żywymi rybami ranne osobniki. W 43% sklepów w wodzie gołym okiem można było zobaczyć krew. – Karpie mogą posmakować pokarm bez wkładania go do ust dzięki kubkom smakowym znajdującym się na ich ciele – podkreśla zoolog profesor Andrzej Elżanowski – Możemy sobie tylko wyobrazić, jak smakuje krew nasza oraz naszego towarzysza, gdy jesteśmy na wpół uduszeni w przepełnionym zbiorniku – dodaje. Prof. Elżanowski podkreśla, że dowiedziono naukowo, że ryby cierpią z powodu strachu i gdy przewidują ból.

W 31% przypadków podczas kontroli w 2016 roku wolontariusze Vivy stwierdzili martwe osobniki w zbiornikach z żywymi karpiami. W połowie sklepów podczas kontroli stłoczenie ryb w zbiornikach było duże i bardzo duże. – Niestety, choć do świąt jeszcze ponad dwa tygodnie, w sklepach już mamy festiwal znęcania się nad zwierzętami – mówi Anna Plaszczyk z Fundacji Viva – Dziennie dostajemy po kilka do nawet kilkunastu powiadomień o źle traktowanych rybach w sklepach wielkopowierzchniowych. W takich przypadkach zachęcamy świadków do nagrywania filmów i wzywania policji – tłumaczy.

Co zrobić, jeśli widzi się w sklepie karpie przetrzymywane w złych warunkach? Fundacja Viva radzi, by zacząć od wykonania nagrania, które będzie dowodem w sprawie. Następnie należy wezwać policję powołując się  na ustawę o ochronie zwierząt (art. 6 ust. 2 pkt 18). Ponieważ przetrzymywanie karpi bez wody, utrzymywanie rannych ryb w zbiornikach, rzucanie nimi, podnoszenie za skrzela czy wreszcie sprzedaż do plastikowych worków bez wody i kratek jest znęcaniem się nad zwierzętami – policja nie może odmówić przyjazdu i podjęcia czynności. Po powrocie do domu warto powiadomić inne służby, które odpowiadają za kontrole marketów w tym zakresie – Inspekcje Weterynaryjną i Sanitarną. Wzory pism do służb znajdują się na stronie http://krwaweswieta.pl/inspekcja_sanitarna.php i http://krwaweswieta.pl/inspekcja_weterynaryjna.php . Fundacja Viva apeluje, aby filmy i zdjęcia wraz z opisem przesyłać także mailem na adres ryby@viva.org.pl

Niestety w tym roku Fundacja Viva odnotowała już liczne nieprawidłowości podczas sprzedaży żywych karpi w największych sieciach handlowych. Wśród nich są między innymi: przetrzymywanie ryb w zbiornikach bez wody lub w bardzo małej jej ilości; pakowanie ryb do plastikowych toreb bez wody i specjalnych kratek ochronnych; przetrzymywanie ryb w wodzie z dużą ilością krwi; ranne i martwe karpie w zbiornikach z żywymi rybami czy wreszcie niedokładne zabijanie karpi na stoiskach – poranione ryby budzą się we krwi w plastikowych workach lub na lodzie na stoiskach z martwymi rybami. 

– Polacy utrzymują, że kupno żywego karpia na Wigilię to nasza tradycja – mówi Anna Plaszczyk – Tymczasem wcale tak nie jest. Mało kto wie, że kupowanie żywych karpi na Wigilię to zwyczaj wykreowany przez PRL-owskie władze. Państwo w latach 50’ XX wieku miało problem z zaopatrzeniem sklepów, a Polacy nie mieli w domach lodówek. Z tego powodu karpie rozwożono żywe do sklepów i zakładów pracy już od końca listopada i do świąt zwierzęta musiały się dusić w domowych wannach lub miskach. Dziś takie traktowanie zwierząt jest irracjonalne i niczym nieuzasadnione – tłumaczy. 

Szansą na zmianę tej sytuacji jest projekt nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, który kilka tygodni temu trafił do Sejmu. Jeśli planowane przepisy wejdą w życie – sprzedaż żywych ryb bez wody stanie się niemożliwa.

Ciekawostki

Problemy z matmą?

Reforma edukacji

Hobby za kredyt, czyli skąd wziąć pieniądze na drogie pasje dziecka

Łazienka na topie

Gdzie Warto spać we Wrocławiu?

Harry Potter znowu na topie

Targi edukacyjne

Komfort nurkowania - tylko z odpowiednim sprzętem

Jak właściciel rozlicza wyjazd służbowy

Strzelectwo - to dyscyplina dla każdego

Sale zabaw – idealny sposób na spędzenie czasu z rodziną

Nurkować każdy może!

Ciekawe zabytki w Warszawie

Czy polubimy autonomiczne samochody?

Czego najczęściej wymagają od nas pracodawcy?

Bilet tramwajowy i autobusowy przez telefon – gdzie i jak go kupić?

Korepetycje – poradnik dla rodziców, kiedy je wybrać?

Zasady strzelania z wiatrówki zimą

Gdzie wybrać się w Gdańsku?

Znaczenie przelewów zagranicznych online

Otwórz firmę, pozyskując pieniądze z dotacji

Czym się bawić?

Sezon grillowy czas zacząć!

Zimowy wypoczynek - jak dobrze wykorzystać ferie?

Wesele na miarę obecnych czasów

7 zalet znajomości języka

Co kupić dziecku na urodziny?

Sala prawdziwego kinomaniaka – jak ma wyglądać?

Jak nauczyć się robić rękodzieło?

Preply zaprasza na korepetycje z historii w Warszawie

Na co uważać przy zakupach w Internecie?

Prezent dla miłośnika sportowych aut

Profesjonalne pokazy fajerwerków na każdą uroczystość

Korzyści ze światłowodu w firmie

Męskie gadżety od Porsche

Doskonały prezent dla dziadka

Pomocne opinie

Wiosenny wypad za miasto – gdzie najlepiej?

Z jakich źródeł pozyskać pożyczki dla przedsiębiorców?

Ciekawe aplikacje pomocne w nauce przedmiotów ścisłych

Szukamy przodków

Nie dajmy się jesiennej chandrze

Czy suplementy diety są zdrowe i bezpieczne?

Bohaterowie powracają!

Wakacje na spływie kajakowym

Saona, czyli raj w raju

Najlepsze sposoby na spędzanie wolnego czasu

Hashimoto

Brak pomysłu na wolny czas? Jedź do Białki!

Wycieczki na Cyprze – tylko samochodem

Jak spędzić czas wolny?

Jak zostać konserwatorem dzieł sztuki?

Sandbox – rozrywka internetowa w otwartym świecie

Pożyczka online

Dlaczego warto organizować imprezy firmowe?

Czy technologie mobilne mają zgubny wpływ na dzieci?

To nie musi kosztować...

Gry i zabawy ludu… psiego

Czapki, bluzy i kurtki - modnie i z wyrazem również zimą

Kawalerski w Krakowie

Jak się uczyć, żeby się nauczyć?

Tak to miało być...

Randkowanie w grupie towarzyskiej

Skandal ze śmieciami

Pomysł na prezent dla 20-latka

Jaki rower wybrać?

Komfort termiczny na poddaszu

Wybór butów ślubnych – najczęściej zadawane pytania

Zadbaj o zdrowy sen dziecka

Jak zorganizować event w tanecznym stylu?

Nawłoć - wyjątkowa roślina miododajna

Aktywne wakacje.

Czym jest longboard?

Elaboracja, czyli ręczne scalanie amunicji

Monety, jak wino, czyli słów kilka o numizmatyce

Przyszła mamo, o tym musisz pamiętać!

Najfajniejsze prezenty na Dzień Ojca

Dom aukcyjny – idealne miejsce na zakupy dzieł sztuki

Przeczytaj - Zanim pojedziesz na urlop.

Jak wydawać pieniądze tak, aby faktycznie zaoszczędzić?

Dbajmy o jakość snu dzieci

Gry zręcznościowe w Twojej przeglądarce

Jak być na bieżąco z muzycznymi trendami?

Czytać, czy nie czytać, oto jest pytanie?

Jak z głową zaplanować koszt wyjazdu

Powiadom o imprezie

Info na czerwony pasek PSI

Zamów fotoletter

Wolna sobota

Świąteczna „tradycja”

Świąteczna „tradycja” zamęczania karpi

Fundacja Viva alarmuje – żywe karpie w polskich sklepach przetrzymywane są w skandalicznych warunkach. Wolontariusze dziennie otrzymują nawet kilkanaście informacji z całej Polski o niehumanitarnym traktowaniu tych zwierząt. Z ubiegłorocznych kontroli dużych sieciowych sklepów wynika, że w większości z nich sprzedaje się żywe ryby w torbach bez wody. 

W 2016 roku wolontariusze Fundacji Viva anonimowo skontrolowali kilkadziesiąt supermarketów posiadających w ofercie karpie. W 80% przypadków sklepy te sprzedawały żywe ryby w plastikowych torbach bez wody, często również bez specjalnych kratek, które hipotetycznie umożliwiają rybom wymianę gazową przez skórę. Ale to tylko jedna z licznych nieprawidłowości. 

– W 33% sklepów nasi wolontariusze odnotowali skandaliczne praktyki podnoszenia zwierząt za skrzela czy płetwy – mów Cezary Wyszyński, prezes Fundacji Viva – W Tesco przy ul. KEN w Warszawie pracownik podnosił ryby na palcu włożonym do ich ust. Trudno sobie wyobrazić, jak bardzo te zwierzęta muszą cierpieć w takich sytuacjach. Nie można przejść obojętnie obok takiego traktowania zwierząt. Zachęcamy wszystkich do interweniowania, bo ryby same się nie są w stanie obronić – dodaje.

Na tym jednak nie koniec. w 30% sklepów pracownicy rzucali żywymi rybami – do pojemników bez wody lub na podłogę. W ponad połowie sklepów (51%) wolontariusze stwierdzili w zbiornikach z żywymi rybami ranne osobniki. W 43% sklepów w wodzie gołym okiem można było zobaczyć krew. – Karpie mogą posmakować pokarm bez wkładania go do ust dzięki kubkom smakowym znajdującym się na ich ciele – podkreśla zoolog profesor Andrzej Elżanowski – Możemy sobie tylko wyobrazić, jak smakuje krew nasza oraz naszego towarzysza, gdy jesteśmy na wpół uduszeni w przepełnionym zbiorniku – dodaje. Prof. Elżanowski podkreśla, że dowiedziono naukowo, że ryby cierpią z powodu strachu i gdy przewidują ból.

W 31% przypadków podczas kontroli w 2016 roku wolontariusze Vivy stwierdzili martwe osobniki w zbiornikach z żywymi karpiami. W połowie sklepów podczas kontroli stłoczenie ryb w zbiornikach było duże i bardzo duże. – Niestety, choć do świąt jeszcze ponad dwa tygodnie, w sklepach już mamy festiwal znęcania się nad zwierzętami – mówi Anna Plaszczyk z Fundacji Viva – Dziennie dostajemy po kilka do nawet kilkunastu powiadomień o źle traktowanych rybach w sklepach wielkopowierzchniowych. W takich przypadkach zachęcamy świadków do nagrywania filmów i wzywania policji – tłumaczy.

Co zrobić, jeśli widzi się w sklepie karpie przetrzymywane w złych warunkach? Fundacja Viva radzi, by zacząć od wykonania nagrania, które będzie dowodem w sprawie. Następnie należy wezwać policję powołując się  na ustawę o ochronie zwierząt (art. 6 ust. 2 pkt 18). Ponieważ przetrzymywanie karpi bez wody, utrzymywanie rannych ryb w zbiornikach, rzucanie nimi, podnoszenie za skrzela czy wreszcie sprzedaż do plastikowych worków bez wody i kratek jest znęcaniem się nad zwierzętami – policja nie może odmówić przyjazdu i podjęcia czynności. Po powrocie do domu warto powiadomić inne służby, które odpowiadają za kontrole marketów w tym zakresie – Inspekcje Weterynaryjną i Sanitarną. Wzory pism do służb znajdują się na stronie http://krwaweswieta.pl/inspekcja_sanitarna.php i http://krwaweswieta.pl/inspekcja_weterynaryjna.php . Fundacja Viva apeluje, aby filmy i zdjęcia wraz z opisem przesyłać także mailem na adres ryby@viva.org.pl

Niestety w tym roku Fundacja Viva odnotowała już liczne nieprawidłowości podczas sprzedaży żywych karpi w największych sieciach handlowych. Wśród nich są między innymi: przetrzymywanie ryb w zbiornikach bez wody lub w bardzo małej jej ilości; pakowanie ryb do plastikowych toreb bez wody i specjalnych kratek ochronnych; przetrzymywanie ryb w wodzie z dużą ilością krwi; ranne i martwe karpie w zbiornikach z żywymi rybami czy wreszcie niedokładne zabijanie karpi na stoiskach – poranione ryby budzą się we krwi w plastikowych workach lub na lodzie na stoiskach z martwymi rybami. 

– Polacy utrzymują, że kupno żywego karpia na Wigilię to nasza tradycja – mówi Anna Plaszczyk – Tymczasem wcale tak nie jest. Mało kto wie, że kupowanie żywych karpi na Wigilię to zwyczaj wykreowany przez PRL-owskie władze. Państwo w latach 50’ XX wieku miało problem z zaopatrzeniem sklepów, a Polacy nie mieli w domach lodówek. Z tego powodu karpie rozwożono żywe do sklepów i zakładów pracy już od końca listopada i do świąt zwierzęta musiały się dusić w domowych wannach lub miskach. Dziś takie traktowanie zwierząt jest irracjonalne i niczym nieuzasadnione – tłumaczy. 

Szansą na zmianę tej sytuacji jest projekt nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, który kilka tygodni temu trafił do Sejmu. Jeśli planowane przepisy wejdą w życie – sprzedaż żywych ryb bez wody stanie się niemożliwa.

Adres

Warszawa

Termin

Od 2017-12-24 , Do 2017-12-26

Reklama

Ciekawostki